Najpopularniejsze wpisy,  Życie

Zastanawiam się, co u was?

Tak jak i ja siedzicie na chacie – jasne. Łatwo wam to przychodzi? Ciężko? Coś się w was zmieniło? U mnie nie jest super łatwo, ani też bardzo ciężko. Staram się robić to, co najlepsze, z tym, co jest. Nie jest łatwo, bo jestem bardzo socjalnym człowiekiem. Od dawna zdawałem sobie sprawę, że w tej potrzebie kontaktów z innymi jest pewna kompulsja – forma nałogu i ucieczki przed sobą samym. Od dawna chciałem spróbować, jak to by było odciąć się od innych na jakiś czas i skonfrontować się z własnym wnętrzem. Sprawdzić, czy jestem swoim przyjacielem. No bo jeżeli nie czuję się dobrze z samym sobą, to muszę być swoim wrogiem, zgadza się?

 

Życie postanowiło wyjść mi naprzeciw, a ja nie stawiam oporu. Sam pewnie bym się do tego nie zmusił. A przynajmniej nie udawało mi się to od dłuższego czasu. Teraz nie mam wyjścia i biorę, co jest. Siedzę na chacie – sam – robię treningi jogi i ćwiczenia Lowena (tak na marginesie, ćw. Lowena wspaniale wpływają na psychikę).

 

Postanowiłem pójść na całość i przestałem palić fajki – nie pierwszy raz w życiu; zobaczymy co z tego wyjdzie. Dlatego momentami jest trudno. Zalewają mnie negatywne emocje i myśli, a ja staram się za nimi nie podążać – na tyle na ile potrafię. Pozwalam im być, ze zrozumieniem, że nie są mną, a jedynie zaszczepionym we mnie bólem z przeszłości. No bo, co innego miałoby to być? Gdy siedzisz w domu, nie dzieje się tobie nic złego, nikt cię nie denerwuje i też niczego nie musisz… to jakim cudem miało by ci być źle, jeżeli nie nosisz tego w sobie od lat? W ten sposób uciekamy od psychologicznego bólu, który kieruje nami z podświadomości. Teraz, gdy masz dużo czasu, spróbuj razem ze mną przestać uciekać. Wykorzystać tę sytuację dla dobra swojego i innych.

 

Na zewnętrznym poziomie też staram się coś zmienić – zacząłem nagrywać video na YouTube – komediową część mojego kanału: „CPP” („Ciosy Poniżej Pasa”). Ogromna frajda. Już od dawna miałem to w planach, a cały czas przekładałem. Dlaczego? Identycznie jak z odkładaniem odejścia ze szpitala, wydania książek i wszystkich innych rzeczy, na które nie byłem gotowy – podświadomie bałem się to zrobić.

 

To, co się teraz dzieje z jednej strony jest pewną formą tragedii. Tak, wielu ludzi straci życie, inni utracą pracę, lub biznes, na który pracowali wiele lat. Z drugiej strony to ogromna szansa dla wielu z nas, może nawet dla całej ludzkości.

 

Głęboko wierzę, że ten byt – natura, jest nieporównywalnie mądrzejszy od ludzi. A nawet gdybyście nie wierzyli w to, w co ja wierzę, to zapewne wierzycie w naukę. Ujmę to więc w taki sposób: ten homeostat – natura, powraca ze swojego skrajnego wychylenia w kierunku środka.

 

Może właśnie unikamy globalnej katastrofy związanej z ociepleniem klimatu, lub zaśmieceniem oceanów? Może unikamy wojny? Nie mogę być tego pewien, ale tylko takie spojrzenie na sprawę ma sens.

 

Chciałbym, żebyście wiedzieli, że ciemne strony waszej psychiki, z którymi wielu z was przyszło się teraz konfrontować, są zupełnie normalne i bardzo powszechne. Nie jesteście „inni”, ani nie jesteście sami. Proponuję wam, żebyście – razem ze mną – zajrzeli w tę część siebie, od której uciekaliśmy tak długo. Przestańmy poświęcać tę ogromną ilość psychicznej energii na tłumienie smutku, żalu, złości i lęku – i wszystkich negatywnych myśli z nimi związanych. To są tylko uczucia, którymi byliśmy warunkowani i związane z nimi myśli. To się dzieje jedynie w naszych głowach. Życie chce nas wspierać, pozwala nam na zmianę. Nie stawiajmy oporu i pozwólmy odjeść negatywizmowi.

 

Ważne jest zrozumienie jednej i fundamentalnej rzeczy – to od naszego poziomu świadomości zależy, jak sprawy potoczą się dalej. Czy otrzepiemy się z popiołu i zaczniemy tworzyć lepszy świat, czy pójdziemy na dno. To rozgrywa się TERAZ, bo właśnie teraz mamy szansę na prawdziwą zmianę – tę, z której wszystko wynika – transformację wnętrza każdego z nas.

 

Dajcie znać co u was, co robicie, jak sobie radzicie i czy czegoś wam brakuje. Może wśród nas jest ktoś, kto ma „to coś”. A jeżeli tak miało by nie być, to zapewne macie to w sobie.

 

Nie bójcie się. Idziemy dalej – razem. Zawsze razem i zawsze w nieznane.

 

Spread the love:
  •  

3 komentarze

    • Wino

      Krzysiu czy sądzisz że warto się zastanawiać nad tym na ile ta cała panika związana z wirusem jest uzasadniona? Czy lepiej wykorzystać ten czas żeby skupić się na sobie bo nie warto przejmować się rzeczami na które nie mamy wpływu?

      • Krzysiek

        Krzysiek

        Panika nigdy nie jest uzasadniona. To jest tunelowe widzenie rzeczywistości, jak mogło by przynieść coś dobrego? Starałem się zrozumieć tę sytuacje, czytałem różne opracowania statystyczne, próbowałem ogarnąć, które środki są adekwatne – to mnie do niczego nie doprowadziło. Ta sytuacja jest zbyt skomplikowana i dopiero retrospektywnie będziemy mogli ją prawdziwie ocenić. I tak, zgadzam się, mądrość jest umiejętnością zmiany rzeczy, na które mamy wpływ i pozostawienia sobie samym rzeczy, na które wpływu nie mamy. Teraz jest idealny czas na prawdziwą zmianę, która zaczyna się od spojrzenia we własne wnętrze. Miłego dnia Wino!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *