Najpopularniejsze wpisy,  Życie

Wirus z Wuhan – wściekły pitbull znów atakuje! Czyli: media i jak nie oszaleć w zwariowanym świecie

Wcześniej był wirus SARS, teraz  koronawirus z Wuhan. Myślę, że tak jak w przypadku SARS przypuszczenia mediów znów się potwierdzą i wirus Wuhan zabije całą populację Ziemi – na śmierć!!! Umrą wszystkie formy życia, a w przypadku ludzi będzie to śmierć niezwykle ciężka i bolesna, niechybnie prowadząca do sczeźnięcia w piekle. Ostatnim przypadkiem ataku Wuhan okazał się Kobe Bryant, który (przez podstępny trik śmiercionośnego wirusa) zginął w katastrofie swojego helikoptera.

Dobra, a teraz na serio. Jaki wpływ informacja o Wuhan miała na wasze życie? Zaczęliście częściej myć ręce? Zamknęliście się w zakupionych na Allegro izolatkach? Owszem, niektórzy mogli z tego powodu odwołać wylot do Chin i tych ludzi – dla których ta informacja miała praktyczne znaczenie – jest bardzo niewielu. No, więc dlaczego każdy o tym gada i wszystkie media o tym piszą?

Dlatego, że umysł ludzki warunkowany jest jedną tylko rzeczą – lękiem. Ewolucyjnie miało to sens, gdyż stanowiło ochronę dla ciała i umożliwiało przeżycie – zwiększało szansę na wczesne wykrycie zagrożenia i ucieczkę lub atak. Dziś takich zagrożeń jest bardzo niewiele ale tresowany (przez tysiące lat) lękiem podświadomy umysł rozrósł się niczym nowotwór i wciąż szuka kolejnych zagrożeń – to jest selektywna percepcja. Czyli zauważasz najwięcej tego, czego się boisz. Nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale to, gdzie patrzą twoje oczy i czego słuchają twoje uszy w największej mierze podyktowane jest lękiem zaszczepionym w umyśle. Boisz się być sam, więc rozglądasz się za dziewczyną. Boisz się być sam i równocześnie boisz się kobiet (bo cię skrzywdziły) – starasz się je zdominować, zaliczyć jak najwięcej lasek, albo zdominować tę jedną – fizycznie, seksualnie, intelektualnie… Boisz się facetów, więc nimi manipulujesz, stajesz się drama queen i knujesz jak by tu urządzić kolejną awanturkę – żeby zyskać kontrolę. Boisz się tego, że nie masz żadnej wartości – szukasz atencji w każdy wyobrażalny sposób.

Media nie są winne. Media piszą o tym, czego ludzie szukają, a ludzie szukają tego, czego się boją. Dlatego wszyscy jesteśmy winni. Ale przecież to nasi rodzice i cały kolektyw społeczny nas uwarunkowali! To oni są winni? Czy może ich rodzice? A może Adam i Ewa, wunsz-szatan, albo sam Bóg?

Nikt nie jest winien. Droga w kierunku pokoju, wolności i spełnienia jest drogą odchodzenia od lęku. Każdy z nas jest na tej drodze i ma ogromny wpływ na życie własne i innych. Pierwszy krok w kierunku wolności zaczyna się od zauważenia, że myśli, które nosimy w naszych głowach są powtarzalne, zostały tam wtłoczone pod ciężką tresura kar i nagród (lęk przed karą lub lęk przed brakiem nagrody). Te myśli nie muszą być i najczęściej nie są prawdziwe. Po prostu zauważ ile mentalnego błota nosisz w umyśle. Wznieś się ponad swoje myśli – to znaczy zrób dla nich przestrzeń, tak aby nie wypełniały całej twojej głowy. I wtedy poczujesz, że jesteś większa niż myśl – twoje myśli przestają rządzić tobą. Ale nie staraj się ich kontrolować, po prostu pozwól im płynąć i poczuj, że jesteś kimś o niebo większym niż myśli – jesteś przestrzenią w której myśli się pojawiają.

Swoją drogą to zadziwiające, że ludzie boją się Wuhan, a nie boją się tego, że do tych kompulsywnych, piętrzących się w nieskończoność myśli łeb im wybuchnie.

A dla tych, którzy na serio chcieliby zrozumieć o co w tym chodzi – jak stać się spełnionym człowiekiem, a w konsekwencji znaleźć to, co chcieliby naprawdę w życiu robić, gdzie i z kim powinni być, napisałem 14 stron tekstu: https://ragazzomalato.pl/cierpienie-lek-i-milosc/

 

Spread the love:
  •   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *