Życie

Radość i spełnienie – droga, która prowadzi do wewnątrz

Całe twoje życie jest konstrukcją, którą postrzegasz. W zależności od tego, jak ją postrzegasz, tak bardzo jesteś z niego zadowolona lub nie. Oczywiście czynniki zewnętrzne – twoja praca, sukces, status finansowy, relacje przyjacielskie i romantyczne – mają znaczenie, ale to znaczenie jest relatywne, bo to ty je określasz.

Zastanawiałaś się kiedyś, jak jest to możliwe, że stara zgarbiona babuszka siedząca na ławce w jakiejś wsi niedaleko twojego miasta ma spojrzenie przemawiające spokojem i szczęściem? Możesz je podziwiać, ale nie potrafisz się na nie zdobyć. Wokół niej siedzi parę kotów, ona codziennie je karmi, w domu ma kaflowy piec do którego w zimę musi tachać wiadra z węglem z piwnicy. I te jej bladoniebieskie szczęśliwe oczy, pomarszczona spokojna twarz, chusta na głowie… Ona nie ma tego, co ty posiadasz, a ty nie masz tego, co ma ona. Tobie się wydaje, że masz więcej, ale to ty chciałabyś potrafić to, co ona potrafi. A ona nie potrzebuje niczego z tego co ty posiadasz. O co tu chodzi?

Możesz mieć wszystko, a czuć się jak żebrak. Możesz być biednym królem świata któremu nic nie brakuje. Nie musisz być biedny, żeby być szczęśliwym, ale to nie pieniądze, przystojny facet, czy sukces decydują o twoim spełnieniu. Ty o nim decydujesz, kupując bilet w podróż w nieznane – przerażającą podróż która nie może się źle zakończyć, a i tak przeraża – bo udajesz się tam, gdzie nigdy nie byłaś. Znajdziesz rzeczy i przeżyjesz przygody, których nigdy się nie spodziewałaś. I wydaje ci się, że nie chciałabyś ich przeżyć – ale to nie jest prawda.

Całe życie postrzegasz przez pryzmat twojego podświadomego umysłu – jego zawartość została ukształtowana przez przeszłość. W ciągu twojego dzieciństwa, dojrzewania i dorosłości, twoi rodzice, znajomi i społeczeństwo wmówili ci, jaką chcieli byś się stała. I taką się stałaś. To była ciężka tresura umysłu pod pręgierzem kar i nagród zbudowanych na lęku. Twoi rodzice bali się o ciebie – tak naprawdę po prostu mieli w sobie masę lęku, albo agresji która przykrywała ich lęk. Zaszczepili go w tobie. Twój podświadomy umysł wypełniony jest myślami i związanymi z nimi emocjami. Umysł podświadomy odpowiedzialny jest za selektywną percepcję rzeczywistości – widzisz przede wszystkim to, czego się boisz. Z punktu widzenia ewolucji miało to sens, bo wychwytywanie tego czego się boimy – co naprawdę zagraża ciału – chroniło nas. Dziś mało jest prawdziwych zagrożeń, a pełno zaszczepionego w umyśle lęku. Pomimo, że nic ci nie zagraża, twój podświadomy umysł cały czas szuka nieprzyjaznych ludzi i sytuacji – i je znajduje, bo szuka nieprzerwanie. Tym samym dostaje potwierdzenie, że lęk jest czymś słusznym – cały świat jest przeciwko tobie, jesteś sama i wszyscy chcą cię skrzywdzić, w najlepszym przypadku mają ciebie w dupie. Zastanawiałaś się kiedyś, czemu tobie i innym przydarzają się wciąż bardzo podobne, nieprzyjemne sytuacje, ciągle spotykasz podobnych i toksycznych dla ciebie ludzi? Jest tak dlatego, że twój podświadomy umysł został zaprogramowany, żeby ich wyszukiwać. I robi to bardzo skutecznie.

Sytuacje które są dla ciebie nieprzyjemne mogą być całkiem ok dla innych. Ludzie, których uważasz za toksycznych mają przyjaciół z którymi się świetnie dogadują. To właśnie toksyki i wrogie sytuacje są biletem do twojego podświadomego umysłu – do wewnątrz ciebie. Podświadomy umysł odpowiada nie tylko za selektywną percepcję, ale także za zjawisko projekcji o którym pisał Carl Gustav Jung. Przepełniona lękiem zawartość podświadomego umysłu najpierw wyszukuje ludzi i sytuacji, których się boisz, a potem uwydatnia ich cechy, które są dla ciebie nieprzyjemne. Manipulacja, czy agresja toksyka, to tylko część jego osobowości (a także i twojej), ale ty skupiasz się tylko na tej części – z nią właśnie rozmawiasz i przebywasz. To jest projekcja podświadomego umysłu – projektuje on na ludzi i otoczenie dokładnie to, co sam w sobie zawiera – pełną lęku treść ukształtowaną przez przeszłość. To jest tak, jakbyś cały czas nosiła zielone okulary – trawa wydaje się w nich bardziej zielona niż w rzeczywistości, a inne kolory otoczenia zostają wypaczone. Widzisz przede wszystkim to, czego się boisz.

Lęk ma u swojej podstawy negację – zaprzeczenie temu, co jest, co się właśnie dzieje. Czyli wierzysz, że twoje życie powinno być inne niż jest. Albo wierzysz, że musi być dokładnie takie, jak sobie ustaliłaś – znów negacja, bo przecież nie może być inne niż uważasz, musi być dokładnie takie… jak wmówili ci inni. Nie wiesz co jest dla ciebie dobre. Gdybyś wiedziała, to już byś to zrobiła. A zrobiłaś masę rzeczy, o których myślałaś, że przyniosą ci szczęście – a to szczęście trwało najwyżej parę dni. Czas zdjąć okulary lęku i odkryć – nie szukać, tylko znaleźć w ogóle nie szukając – spełnienie.

Gdy w twoim życiu pojawia się toksyczna, krzywdząca ciebie osoba lub sytuacja, to akceptujesz ją na tyle na ile potrafisz – bo zdajesz sobie sprawę, że to twój nieświadomy umysł najpierw ją przyciągnął, a potem wyprojektował na nią wszystkie złe cechy. Nie musisz już uciekać, czy reagować agresją na takie osoby – możesz pozwolić im być takimi jakimi są – na tyle na ile potrafisz, nie zmuszając się do tego. To bardzo ważne, żeby się nie zmuszać, bo wtedy walczysz ze sobą, a chodzi o to, żeby nie walczyć – ani ze sobą, ani z innymi. Akceptując innych nie tylko odkryjesz ich piękne strony, których w przeciwnym przypadku byś nie zauważyła, ale także wprowadzisz akceptacje do twojego nieświadomego umysłu – nauczysz go, że nie ma się czego bać i nie ma z czym walczyć – dlatego fundament lęku – negacja – będzie powoli znikać. Podświadomy umysł będzie miał w sobie mniej lęku, jego selektywna percepcja zmniejszy się i powoli będziesz przyciągała do siebie ludzi i sytuacje, które ci sprzyjają. A w tych, które są dla ciebie niesprzyjające odnajdziesz pozytywy – które tam są, ale obecnie nie jesteś w stanie ich zauważyć. To jest droga do wewnątrz, czasem długa i ciężka, czasem nie aż tak bardzo. Ważne że zawsze prowadzi w to samo miejsce w którym jest radość, spełnienie i pokój – oczyszczając umysł zawsze zmierza do domu. W przeciwnym razie szukasz i znajdujesz – ciągle to samo, tyle, że w nowej odsłonie.

 

Mój artykuł naukowy z dziedziny psychologii – dotyczący lęku – znajduje się –––> tutaj

Spread the love:
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *