• Życie

    RAGAZZO MALATO PROM – dziś premiera. I podziękowania.

    W całym projekcie „Ragazzo malato” bierze udział ponad dwadzieścia pięć osób. To, czego dokonali jest czymś niewiarygodnym – nie tylko ich zaangażowanie w rzeczywistości zewnętrznej, ale przede wszystkim to, jak dzielili się swoim sercem. Miłość – akceptacja tego, co jest, wewnątrz i na zewnątrz nas – nie tylko płynie, ale też pociąga za sobą i prowadzi.   RAGAZZO MALATO PROM 22/11/19 P R E M I E R A   Za tę przepiękną podróż moim bliskim, którzy biorą w niej udział – dziękuję. Płyniemy razem – Wy wszyscy, którzy czytacie. A wśród Was są moi przyjaciele, szczególnie zaangażowani w projekt:   Maja Kupiec – szata graficzna oprawy „Ragazzo malato” i…

  • Życie

    Ruszyła przedpremierowa sprzedaż „Ragazzo malato” i „Marysi na biegunach”

    Premiera – RAGAZZO MALATO PROM – odbędzie się 22/11/19 w Szczecińskim Inkubatorze Kultury. Dziś zaczyna się przedpremierowa sprzedaż Marysi na biegunach i Ragazzo malato (RM). Przygotowałem dla Was kolekcjonerskie egzemplarze.   Opisy książek i ich fragmenty można przeczytać tutaj: Ragazzo malato, Marysia na biegunach. Recenzje, które tam znajdziecie napisane są przez moich przyjaciół – niektórzy z nich są bohaterami RM. Pięć lat temu mi zaufali  – gdy książki wyglądały jeszcze w ten sposób: Czytali – najpierw luźne, jednostronnie zadrukowane kartki, a potem zbindowane wersje RM i Marysi. Utwierdzili mnie w tym, o czym byłem przekonany od pierwszego akapitu RM – że powinienem pisać dalej. Dzięki ich zaufaniu moje – a w…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Początek, czyli jak lekarz zaczął robić to, co kocha, i stał się pisarzem

    Ragazzo malato (RM) – moja pierwsza powieść autobiograficzna – narodziła się z upadku. Miałem koszmarne dzieciństwo, dlatego tak bardzo w życiu cierpiałem. Nie otrzymałem bezwarunkowej miłości, nie nauczyłem się jej, dlatego musiałem szukać. Trzydzieści lat mojego życia pokazuje to bardzo dobitnie. Terror psychiczny w domu był obecny od samego początku. Ojciec tresował mnie jak cyrkowe zwierzę, żebym stał się kimś. Nigdy nie dał mi poczucia, że coś znaczę, nigdy nie okazał prawdziwego zrozumienia. Skrzywdził mnie, ale nie był temu winien – sam kiedyś został skrzywdzony. Zabrał mi całe poczucie własnej wartości, całą miłość do siebie samego. Jak się nie ma miłości do siebie, to zaczyna się jej szukać, bo bez…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Związki

    Californication – part 1/12 – dlaczego wszyscy kochają idiotów

    To interesujące, że pewne momenty życia nacechowane są muzyką, książkami lub filmami, które nam w nich towarzyszą. Czasem wydają się wręcz opowiadać naszą historię – albo jej przeciwieństwo. Tak czy inaczej w jakiś sposób z nami rezonują. Dokładnie to stało się w wakacje 2018 roku – wydawało się, że przeżywam na raz dwie historie i obydwie mnie dotyczą. Jedna działa się w trójwymiarze rzeczywistości zewnętrznej, druga – na ekranie laptopa. Nazywała się Californication. Była jeszcze trzecia – film, który odtwarzał mój umysł. Jeszcze jedno. Nie wiem, czy jest to oczywiste, czy nie, ale w tekście znajduje się cała masa spojlerów dotyczących serialu. Part 1/12 – dlaczego wszyscy kochają idiotów Californication: Part…

  • Komedia,  Najpopularniejsze wpisy

    Sklep z żywnością ekologiczną polem walki pomiędzy szaloną wegano-wegetario-naturopatką a Bogu ducha winnym sprzedawcą – panem Żubrem

    Jak co wtorek stałem sobie w sklepie z produktami ekologicznymi i porównywałem zawartość potasu w orzeszkach piniowych i orzechach włoskich. Czytam sobie, czytam, dodaję i różniczkuję, a nagle do sklepu wchodzi dość niska i tęga kobieta. Na twarzy znanego mi z wcześniejszych wizyt w dyskoncie sprzedawcy – pana Żubra – zauważam lekki grymas. Tak mu się lico nieco wykrzywiło, pomarszczyło, usta zacisły trochę – generalnie pobladł, zmalał i zmarniał. Pomyślałem, że może przydałoby się mu nieco więcej żelaza albo magnezu i nawet chciałem zaproponować, żeby zaczął sobie suplementować, wpierdalając końskie ilości ekologicznych pestek dyni, które – jak wskazywały moje uprzednie kalkulacje – zawierają najwięcej tych pierwiastków. Nie było mi jednak…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Joga – część 1/3 – forma ruchu która ma sens

    Dwanaście lat życia poświęciłem ortopedii, przede wszystkim mojej ogromnej fascynacji w tej dziedzinie – biomechanice. Z tego punktu widzenia – i nie tylko – joga ma największe znaczenie w treningu ciała. Jest systemem, który daje szansę na rozwój każdemu, nawet ludziom starszym i schorowanym. „Co pozwala  na trenowanie z obciążeniami, gdy nie jesteś w stanie opanować ciężaru własnego ciała – tego, który towarzyszy ci każdego dnia?”. To pytanie jest odpowiedzią, dlaczego joga ma tak wielki sens. Do wykonywania dowolnej pozycji zaangażowana jest większość mięśni – ćwiczony jest cały łańcuch mięśniowy, a taką właśnie funkcjonalną jednostką jest nasze ciało. Nie jest istotne, ile można wycisnąć na klatę, leżąc na ławce, lecz…

  • Życie

    Od małego byłem ćpunem – o nałogach

    Matka zawsze się dziwiła, dlaczego to robię. Ja się nie zastanawiałem. Po prostu parzyłem herbatę, pozwalałem, żeby bardzo długo naciągała, a po wyjęciu torebki przykładałem ją do ust i wysysałem esencję. Piłem bardzo dużo herbaty. Wtedy ani ja, ani matka nie wiedzieliśmy, że po prostu stawałem się małym ćpunem. Miałem może z dziesięć lat. Jedne dzieciaki kompulsywnie wpierdalają czekoladę, inne Big Milki, a ja byłem nieco cwańszy, bardziej wyrafinowany, i wolałem od razu uderzyć w narkotyki. To zabawne, bo zastanawiałem się nad używkami i tym, kto po jakie sięga, już w wieku szesnastu lat. Wtedy zacząłem palić trawę i pierwszy raz się schlałem. Myślałem nad tym, dlaczego niektórzy ludzie tyle…

  • Komedia

    Czarcie koła papierzaków – część I

    W tym odosobnionym przypadku spieszno mi, drogi czytelniku, do wytłumaczenia ci, o co chodzi z tym tytułem i ogólną ludzką spierdoliną umysłową. Otóż znałem kiedyś takiego zioma, co ubolewał nad faktem, że w języku polskim zanikają końcówki -ówna i -ożka. Na przykład: dermatolożka lub Syputówna. SYPUTÓWNA, KURWA! OGARNIASZ?! To tyle odnośnie spierdoliny umysłowej… HE HE HE, żartowałem, to było tylko wtrącenie niemające związku z tłumaczeniem tytułu, a mające jedynie niewielki związek z tłumaczeniem spierdoliny umysłowej ludzkości. Ale jakoś pojawił się nagle w moim umyśle ten typ w bermudach w moro na szelkach, żółtej koszulce, starych cynglach na nosie i z przetłuszczonymi włosami. Swoim wyglądem przypominał czterdziestoletniego, obleśnego pedofila. – No…

  • Życie

    Radość i spełnienie – droga, która prowadzi do wewnątrz

    Całe twoje życie jest konstrukcją, którą postrzegasz. W zależności od tego, jak ją postrzegasz, tak bardzo jesteś z niego zadowolona lub nie. Oczywiście czynniki zewnętrzne – twoja praca, sukces, status finansowy, relacje przyjacielskie i romantyczne – mają znaczenie, ale to znaczenie jest relatywne, bo to ty je określasz. Zastanawiałaś się kiedyś, jak jest to możliwe, że stara zgarbiona babuszka siedząca na ławce w jakiejś wsi niedaleko twojego miasta ma spojrzenie przemawiające spokojem i szczęściem? Możesz je podziwiać, ale nie potrafisz się na nie zdobyć. Wokół niej siedzi parę kotów, ona codziennie je karmi, w domu ma kaflowy piec do którego w zimę musi tachać wiadra z węglem z piwnicy. I…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Nauka

    Cierpienie, lęk i miłość

    Zawartość nieświadomego umysłu każdego człowieka została ukształtowana przez otoczenie – rodziców, znajomych, cały kolektyw socjalny – w przeszłości. Ta zawartość zawsze związana jest z lękiem, który otoczenie przekazało danej jednostce. Nosząc w sobie nieuświadomiony lęk, rodzice, przyjaciele, nauczyciele – cały kolektyw ludzki – przekazuje go dalej kolejnym jednostkom. Rodzice, chcąc dobrze dla swoich dzieci, tresują je batem kar i nagród pod pręgierzem zakazów i nakazów. Wmawiają dzieciom, że nie są wystarczająco dobre, że muszą się starać, że muszą ciężko pracować, żeby coś osiągnąć, a gdy tak się nie stanie, to nie zasługują na nic. Mają siedzieć prosto, słuchać uważnie, uczyć się, ćwiczyć…bluzeczka pod szyją ma być zapięta na ostatni guzik,…