• Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Koronawirus z Wuhan – wściekły pitbull znów atakuje! Part 2!

    Za miesiąc wraz ze znajomymi lecimy w góry. Lądujemy w Turynie, a wylot powrotny mamy z Mediolanu. Kumple zastanawiali się, czy przebukować lot – z uwagi na kwarantannę paru miejscowości w okolicach Mediolanu. Nie chciałem być gołosłowny, więc poświęciłem całe przedpołudnie na analizę sytuacji dotyczącej koronawirusa – „pitbulla z Wuhan”. Efekt: niczego nie przebukowaliśmy. Fakty są takie, że jeżeli czujesz się przeziębiony, to możesz mieć koronawirusa. A jeżeli go masz, to go przechorujesz – tak jak każdą inną infekcję (np. grypę). I nigdy się nie dowiesz, że go miałeś. A teraz dane, które potwierdzają, że panika jest tylko paniką – istnieje w ludzkich umysłach i ma się nijak do rzeczywistości.…

  • Związki

    Jak odnaleźć miłość i rozwiązać swoje problemy

    Gdy byliśmy dziećmi miłość wydawała się taka prosta, szczera i prawdziwa. Poznajesz właściwą osobę i to się dzieje. Świat dookoła zwalnia, prawie znika, a wy jesteście poza czasem. I tak zostaje na na zawsze. Czemu to się nie wydarza? Albo wydarza się ekstremalnie rzadko. A może tego nie ma? Może ta głęboka, prawdziwa romantyczna miłość nie istnieje? Jakiś czas temu strasznie się zakochałem. Chyba pierwszy raz w życiu tak mocno. Albo inaczej – pierwszy raz w życiu tak szalenie. To uderza w ciebie jak błyskawica. I zaczyna ciebie posiadać, w zasadzie staje się tobą, bo ciebie tam nie ma. Falling in love – to z angielskiego, dosłownie: upadać w zakochanie.…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Związki,  Życie

    „Przyczyny zbiorowego obłędu” – wywiad w „Kurierze Szczecińskim”

    Poniżej wywiad z „Kuriera Szczecińskiego” z dn. 7/02.20. – w nieokrojonej wersji. Z redaktorem Alanem Sasinowskim rozmawialiśmy o problemach w relacjach międzyludzkich oraz o przyczynach zbiorowego szaleństwa, które rozkwita na naszej planecie. A także o moim życiu i o „Ragazzo malato”.   Rozmowa z Krzysztofem Syputem – lekarzem, autorem powieści „Ragazzo malato”   – Opowiada pan o sobie tak: był pan młodym lekarzem, w trakcie specjalizacji z chirurgii narządu ruchu w Niemczech, zarabiającym po 16 tysięcy miesięcznie, ale pod wpływem wewnętrznego kryzysu rzucił pan to wszystko i poświęcił się literaturze. Medycyna to piękny zawód – dlaczego okazała się niewystarczająca? Owszem, medycyna to piękny zawód i był to jeden z powodów,…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Wirus z Wuhan – wściekły pitbull znów atakuje! Czyli: media i jak nie oszaleć w zwariowanym świecie

    Wcześniej był wirus SARS, teraz  koronawirus z Wuhan. Myślę, że tak jak w przypadku SARS przypuszczenia mediów znów się potwierdzą i wirus Wuhan zabije całą populację Ziemi – na śmierć!!! Umrą wszystkie formy życia, a w przypadku ludzi będzie to śmierć niezwykle ciężka i bolesna, niechybnie prowadząca do sczeźnięcia w piekle. Ostatnim przypadkiem ataku Wuhan okazał się Kobe Bryant, który (przez podstępny trik śmiercionośnego wirusa) zginął w katastrofie swojego helikoptera. Dobra, a teraz na serio. Jaki wpływ informacja o Wuhan miała na wasze życie? Zaczęliście częściej myć ręce? Zamknęliście się w zakupionych na Allegro izolatkach? Owszem, niektórzy mogli z tego powodu odwołać wylot do Chin i tych ludzi – dla…

  • Związki,  Życie

    Dlaczego – ty i ja – nigdy nie odnajdziemy szczęścia w tym, o czym marzymy

    Przypomnij sobie jak poszedłeś do pierwszej klasy podstawówki. Wszyscy ci wmawiali, że będzie wspaniale. I masz się starać, żeby przejść do drugiej klasy. Czekałeś na to, na to co się wydarzy i marzyłeś o tym. W zasadzie to marzyłeś nie o zakończeniu pierwszej klasy, ani o początku drugiej, tylko o tym, że w drugiej klasie będzie wspaniale. Ale tak się nie stało. A nawet jeżeli było wspaniale, to tylko przez chwilę. Potem przyszło gimnazjum, liceum i za każdym razem czekałeś i czekałeś, i już się wydawało, że to znajdziesz – to coś, czego wszyscy szukamy. To magiczne coś, które uczyni nas szczęśliwymi. Za każdym razem miało być tuż za rogiem,…

  • Komedia

    Kącik prasowy

    Wstaję sobie rano, zupełnie normalnie – dzień ja co dzień. Nie inaczej niż zazwyczaj wszystko mnie wkurwia. Myślę sobie, że przydałoby się komuś jakoś dojebać, ale nikogo akurat nie ma pod ręką – z tego właśnie powodu z porannym bonerem też jakoś sam sobie muszę poradzić. – No to – sobie myślę – pójdę do kiosku po szlugi. A pani w kiosku jest taka miła, to może jej chociaż jakoś dopierdolę – zapłacę w samych drobnych albo nie odpowiem na „do widzenia”. Patrzę w portfel, a tam żadnych klepaków – jeszcze bardziej się wkurwiłem. Idę do tej suki z blaszanej budy przy Kornackiego z kartą w kieszeni. Już sobie przygotowuję…

  • Życie

    Opowieść o niebieskim chłopcu i czarnym słoniu

    W Lemurii, od kiedy pamięć sięga żyli ludzie i zwierzęta – tylko mali chłopcy i stare słonie, żyli razem, od zawsze. Wszystkie słonie były białe, a chłopcy czarni, bo tam istniały tylko te dwa kolory. Chłopcy rodzili się i pozostawali mali, a słonie stare. Zadaniem każdego słonia było nosić swojego chłopca i obdarowywać go starą mądrością, której słonie miały aż nadto – od tysiącleci. Lemuria w ogóle była bardzo starym miejscem, tak starym, że nawet słonie nie wiedziały jak bardzo – i jakby poza czasem, bo żaden słoń i żaden chłopiec się nad tym nie zastanawiał. Nawet nie wiedzieli, że coś takiego jak „stary”, czy „młody” istnieje. Po prostu rodzili…

  • Życie

    Szukanie szczęścia = podróż po Amsterdamie z mapą Florencji

    Nie można odnaleźć czegoś, czego się nie zna, szukając. Można na to natrafić, znaleźć to, ale tylko wtedy, gdy przestaje się szukać. Jeżeli w życiu jest źle, a chce się szukać szczęścia, to odnajdzie się tylko znany już negatywizm – w innej formie. Dlaczego tak jest? Bo sam proces szukania implikuje powielanie schematu. Szukać możemy tylko wtedy, gdy wiemy, czego szukamy. Ale jeżeli nie mamy w sobie poczucia spełnienia, to nie znajdziemy go, szukając. Chcąc czegoś nowego, musimy się otworzyć na nowe. W każdym innym przypadku odnajdujemy to samo albo niczego nie odnajdujemy. To jest tak, jakby ktoś zwiedzał Florencję z mapą. Poznał już dobrze to miasto i przestało mu…

  • Komedia,  Życie

    Autorytety, „Bikram Joga” i „Zdelegalizować coaching i rozwój osobisty”

    No dobra, to jedziemy z kołczingiem. Zastanówmy się nad nim krótszą lub dłuższą chwilę. Co to jest kołczing i co taki Kołcz robi? Odpowiedź nasuwa się sama: kołczuje. I tak cię kurwa wykołczuje, że będziesz chodził jak w zegarku! Fajnie, co? Nie? CO, MOŻE NIE CHCESZ BYĆ PORZĄDNIE WYKOŁCZOWANY?! Tak jak w przypadku dobrego Kołcza, który nie ma pojęcia o tym co robi, tak i ja, nie mając pojęcia ile solidny kołczing kosztuje, piszę, że od 200 do 1000 Polskich Nowych Hajsów. No i jak za coś zapłacisz tę niemałą sumkę, to chyba warto przyznać, że twoje życie zmieniło się na lepsze… A żeby w tekście nie było za wiele…