O mnie

Hej!

 

 

Nazywam się Krzysiek Syput. Z wykształcenia jestem lekarzem. Specjalizowałem się w chirurgii narządu ruchu – w Niemczech. W 2014 roku przeżyłem największy dotychczas przełom w moim życiu, który zakończył się tym, że zacząłem pisać. Tak mnie wciągnęło – w zasadzie to zakochałem się w pisaniu bez reszty – że dwa lata później porzuciłem pracę lekarza.

Stało się to pół roku przed końcem mojej specjalizacji. Każdy „normalny” człowiek by ją skończył, ale ja nie miałem wątpliwości – chciałem robić to, co naprawdę kocham. Pewne rzeczy przestały mieć dla mnie znaczenie – że świetnie zarabiałem, a na lekarską podróż poświęciłem dwanaście lat. Nie było ważne, że zdałem egzamin specjalizacyjny z medycyny ratunkowej i mógłbym – pracując bardzo niewiele – żyć dostatnie i spokojnie. Pragnąłem bez kompromisów poświęcić się temu, co kocham najbardziej… i to zrobiłem.

W moim krótkim, bo trzydziestopięcioletnim życiu osiągnąłem różne cele – zostałem trzykrotnym wicemistrzem Polski w karate, nauczyłem się trzech języków obcych i wydałem dwie książki: dwutomową powieść autobiograficzną Ragazzo malato (RM) oraz krótką czarną komedię z wątkami filozoficznymi i erotycznymi –  Marysię na biegunach. Obecnie prowadzę bloga, którego właśnie czytasz i pracuję nad trzecią książką – Kindersztuba, czyli jak z gówniaka zrobić charta wyścigowego. To kolejna czarna komedia – tym razem bardzo wulgarna i prześmiewcza. Pracuję także nad tłumaczeniem Marysi na biegunach na język angielski oraz nad publikacjami badawczymi: z dziedziny filozofii, kognitywistki i psychologii. Zajmuję się również naukowym aspektem ortopedii – biomechaniką ruchu i tkanek zmineralizowanych.

Najnowszym projektem, w którym biorę udział jest podcast komediowy. Nagrywam go wraz z moim przyjacielem Antkiem Miłkowskim, a pierwszy odcinek pojawi się niebawem na You Tube.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak potoczyło się moje życie, to zapraszam Cię do przeczytania artykułu Początek, czyli jak lekarz zaczął robić to, co kocha, i stał się pisarzem. Całą moją historię oraz wszystko, co wydarzyło się po tym, jak odszedłem od medycyny, znacznie obszerniej niż na blogu i w literackiej formie, opisałem w Ragazzo malato.

Na koniec chciałbym Ci powiedzieć, że Ty i ja nie różnimy się za bardzo. Jesteśmy manifestacją tętna natury – z własnym sercem, które nas prowadzi i inteligencją, która je wspiera. Mamy niewiele ograniczeń, a tym samym wręcz nieskończone możliwości. Możemy dotykać piękna, szczęścia i spełnienia, dać się owładnąć ich powabowi w każdej chwili istnienia. To jest nasze egzystencjonalne zadanie – nieść pokój i miłość, być solą ziemi życia. Obdarowując nimi siebie nawzajem zmieniamy ten świat.

– Krzysiek