Najpopularniejsze wpisy,  Życie

Jak radzić sobie z lękiem przed koronawirusem i jak zabezpieczyć się przed infekcją

Obecne wydarzenia obnażają to, co każdy z nas nosi w sobie. Byliśmy warunkowani lękiem, a teraz wypływa on na powierzchnie. Daje to nam możliwość, żeby go zauważyć, zrozumieć jego iluzoryczną naturę i od niego odejść. Nie warto zaprzepaścić tej szansy. Jeżeli chcesz stać się wolnym człowiekiem, który potrafi cieszyć się każdą chwilą życia, to właśnie TERAZ masz na to ogromną szansę.

Pełne paniki myślenie większości populacji manifestuje się w jej działaniu. Ludzie wykupują maski chirurgiczne, których brakuje w szpitalach. Masowo wykupują żywność, tak, że półki sklepowe niedługo będą puste. Straszą siebie nawzajem. Wydaje im się, że robią coś dobrego, a jest dokładnie na odwrót. Lęk przenosi się szybciej niż wirus. Młody człowiek może nakupować sobie całą przyczepę żywności, której nie przeje przez 3 następne miesiące, ale staruszka z wózkiem na zakupy nie ma takiej możliwości – i dla niej tej żywności może zabraknąć. Masek chirurgicznych brakuje w szpitalach na całym świecie, a w naszych domach są one mocno zbędne. Przewlekły stres osłabia odporność – najlepszą ochronę przed każdą chorobą zakaźną

Najpierw praktyczne środki ochrony przed wirusem, potem środki na poradzenie sobie z lękiem.

Nie kupujcie masek chirurgicznych. One nie zabezpieczają przed infekcją, powinny być stosowane tylko przez osoby, które mają objawy, a także wtedy ich przydatność jest znacznie ograniczona – maska chirurgiczna traci swoją użyteczność po 2 godzinach.

Źródło: Internationa Journal of Infection Control: https://www.ijic.info/article/view/10788/7862

I mówimy tutaj o barierze dla bakterii, które są znacznie większe niż wirusy. Znacznie lepszym sposobem na uniknięcie zarażania innych jest izolacja przy objawach przeziębienia i standardowe środki higieny.

Standardowe środki higieny, czyli częste mycie rąk, unikanie dotykania okolic twarzy, kichanie i kaszlenie w zgięty łokieć. Utrzymywanie odległości 1 metra od osoby kichającej lub kaszlącej. Gdy masz grypopodobne objawy: gorączkę, katar, kaszel, to zostań w domu i choruj pod kołdrą. Nie kontaktuj się z innymi. Gdy przez dłuższy czas masz duszność i ona się nasila to zgłoś się do szpitala: Źródło: https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/advice-for-public

Podróżowanie i izolacja – od 11/03/20 WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zaleca stosować się do lokalnych zaleceń. Źródło: https://www.icao.int/Security/COVID-19/Pages/Statements.aspx

Lokalne zalecenia: unikanie imprez masowych i większych skupisk ludzkich, oraz wyjazdów do stref zagrożenia: Źródło: https://szczecin.tvp.pl/47078536/koronawirus-i-jego-wplyw-na-organizm-rozmowa-z-prof-miloszem-parczewskim?fbclid=IwAR2iQwewUMOZbtgotaxCpkyyoDnTX9nxQNTQp_DEDtX3mPZ040QscL1yZkA

 

Jak radzić sobie z lękiem?

Przede wszystkim zrozum, że zagrożenie jest bardzo niewielkie – śmiertelność dalej utrzymuje się na poziomie 3,5%, prawdopodobnie jest bardzo zawyżona, bo osób zainfekowanych jest znacznie więcej niż tych, którym zrobiono badanie na Covid 19.

Przestań karmić się niepraktycznymi i bezsensownymi informacjami – jedyne czego potrzebujesz wiedzieć znajduje się na stronie WHO lub stronach rządowych.

Lęk nigdy nie jest czymś dobrym i nie pomaga on w wyjściu z trudnej sytuacji. Zawęża jedynie perspektywę i prowadzi do decyzji krzywdzących ciebie i innych. Działając z poziomu lęku generujesz cierpienie. Zauważ, że to czego się boisz jest jedynie fikcyjnym scenariuszem, który odgrywa się w twojej głowie. Tak naprawdę boisz się własnych myśli i uczuć. A w zasadzie boisz się tego co je generuje – boisz się lęku. Żadna tragedia nie musi się tobie przytrafić, prawdopodobnie się nie przytrafi, ale myśląc o niej, nakręcając się lękiem, przyciągasz ją. Jak ją przyciągasz? Osłabiasz twój układ odpornościowy i podejmujesz szkodliwe dla ciebie i innych decyzje. Osoba zestresowana widzi i rozumie mniej, dlatego ciężej jej odnaleźć się w ciężkiej sytuacji. Bezsensownie traci energię na stres.

Jeżeli tragedia się wydarzy to będziesz działał – w ten, czy inny sposób, ale stresując się nie unikniesz żadnej trudnej sytuacji, lecz przyciągniesz ją.

Co zrobić, gdy już rozumiesz, że boisz się tylko i wyłącznie zaszczepionego w tobie lęku, ale nie potrafisz przestać się bać? Rozumiesz już, że to zaszczepiony w tobie przez rodziców i społeczeństwo lęk manifestuje się w postaci negatywnych i przerażających myśli i emocji. Masz atak paniki – serce ci wali, masz chwilowy problem ze złapaniem powietrza, uczucie ciasnoty w klatce piersiowej, pocą ci się dłonie. Nie chcesz się bać, ale nie potrafisz inaczej.

Wtedy pozwalasz temu wszystkiemu być. Nie generujesz dodatkowego negatywizmu, nie generujesz oporu. Lęk cię nie zabije. Wiesz o tym, akceptujesz to – tylko na tyle, na ile potrafisz – swoje negatywne myśli, negatywne emocje i związane z paniką objawy fizyczne. Zdajesz sobie sprawę, że twoje myśli i emocje cię oszukują – nie podążasz za nimi. Nie dokładasz do pieca, pozwalasz, aby z czasem sam się wypalił. Zaczynasz zdawać sobie sprawę, że ta szalona, uwarunkowana przeszłością część twojego umysłu rządziła tobą przez całe życie – nie wiedziałeś o niej. Teraz ją widzisz. Obserwujesz swoje myśli, emocje i reakcje fizyczne – zdajesz sobie sprawę, że one nie są prawdziwe, i że nie są tobą. To jest najważniejsza kwestia – nie ty się boisz, lecz lęk jest w tobie. Nie twój lęk, tylko stary lęk – twojej matki, ojca; Może z gazet albo telewizji. Odczuwasz go i pozwalasz mu być, nie uciekasz od niego, ani z nim nie walczysz. Czujesz, że jesteś większy niż twój lęk i jego manifestacje. Zyskujesz świadomość, która jest w tobie, ale nie miałeś o niej pojęcia. Ona transformuje cały negatywizm – sama. Stajesz się wolnym człowiekiem, zyskujesz coraz więcej pogody ducha, zrozumienia dla innych, coraz bardziej potrafisz cieszyć się każdą chwilą życia.

Wykorzystaj tę szansę TERAZ, gdy stary lęk się w tobie manifestuje. Dotychczas się ukrywał. Nie poddawaj się panice i nie trać szansy na stanie się szczęśliwym i spełnionym człowiekiem.

Epidemie – jak pokazuje historia chorób zakaźnych – są zjawiskiem normalnym i ciężko się na nie przygotować. Tak, istnieje minimalne ryzyko, że w tej epidemii zachorują albo umrą twoi bliscy, a może i ty. Zaakceptuj tę możliwość, bo nie uciekniesz od niej przez panikę, stres, czy martwienie się. Nie skupiaj się na tych myślach, nie karm ich twoją uwagą, bo wszystko czemu poświęcasz uwagę rośnie – jak kwiat karmiony słońcem. Pozwól temu być i zobacz jak odchodzi – samo gdy nie inwestujesz w to swojej energii psychicznej. Wtedy widzisz więcej i słyszysz szerzej. A gdy jest taka potrzeba, to z odwagą stawiasz czoło trudnej sytuacji.

Pomimo, że od ponad 3 lat nie pracuję jako lekarz, dzisiaj poinformowałem Szczecińską Izbę Lekarską o mojej dyspozycyjności jako wolontariusza w razie potrzeby walki z epidemią. Naprawdę nie ma się czego bać. Udostępniajcie proszę! Ludzie mają teraz największą szansę, żeby się wreszcie ogarnąć <3 Pokój!

A ponieważ trochę posiedzicie w domach, więc lepiej posłuchajcie sobie wesołej i chillowej muzyczki:

 

 

Spread the love:
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *