Życie

Facebook nie działa. Instagram nie działa. Messenger nie działa.

Tak, dnia 04.10.2021 w godzinach popołudniowych te platformy przestały działać. Najpierw odinstalowałem fb na telefonie i zainstalowałem na nowo. Nic się nie zmieniło. Potem myślałem, że ktoś mi zhakował konto, bo Instagram też umarł. Tak się nie stało. Po prostu te media społecznościowe na jakiś czas wywaliło w kosmos. W ekonomii to się nazywa czarny łabędź – coś, czego nikt się nie spodziewał.

Przez jakąś chwilę poczułem się dziwnie, zaskoczony. Przez kolejną zaczęło mi się to wydawać przyjemne i trochę uwalniające. Chyba już wystarczająco ludzi na świecie wie, że im ktoś więcej korzysta z fb, czy ig, tym bardziej jest nieszczęśliwy – odcięty od innych i od świata. Na poziomie biochemii mózgu te media stymulują sztuczne wytwarzanie dopaminy, dając fałszywą przyjemność, czyli uzależnienie.

Może fajnie jest, teraz, choć na krótki czas wyjebać się social media i zobaczyć jak to było wcześniej. Napisać do kogoś smsa i nie wiedzieć, czy odczytał, kiedy był aktywny…tylko poczekać i zobaczyć co się stanie. Pewnie odpisze, czemu miałby nie odpisać? Czemu miałbym czekać i zastanawiać się, czy w moim życiu stanie się coś złego? Może po prostu potrzebuję trochę więcej wiary w życie.

Spread the love:
  •   

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *