• Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Początek, czyli jak lekarz zaczął robić to, co kocha, i stał się pisarzem

    Ragazzo malato (RM) – moja pierwsza powieść autobiograficzna – narodziła się z upadku. Miałem koszmarne dzieciństwo, dlatego tak bardzo w życiu cierpiałem. Nie otrzymałem bezwarunkowej miłości, nie nauczyłem się jej, dlatego musiałem szukać. Trzydzieści lat mojego życia pokazuje to bardzo dobitnie. Terror psychiczny w domu był obecny od samego początku. Ojciec tresował mnie jak cyrkowe zwierzę, żebym stał się kimś. Nigdy nie dał mi poczucia, że coś znaczę, nigdy nie okazał prawdziwego zrozumienia. Skrzywdził mnie, ale nie był temu winien – sam kiedyś został skrzywdzony. Zabrał mi całe poczucie własnej wartości, całą miłość do siebie samego. Jak się nie ma miłości do siebie, to zaczyna się jej szukać, bo bez…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Joga – część 1/3 – forma ruchu która ma sens

    Dwanaście lat życia poświęciłem ortopedii, przede wszystkim mojej ogromnej fascynacji w tej dziedzinie – biomechanice. Z tego punktu widzenia – i nie tylko – joga ma największe znaczenie w treningu ciała. Jest systemem, który daje szansę na rozwój każdemu, nawet ludziom starszym i schorowanym. „Co pozwala  na trenowanie z obciążeniami, gdy nie jesteś w stanie opanować ciężaru własnego ciała – tego, który towarzyszy ci każdego dnia?”. To pytanie jest odpowiedzią, dlaczego joga ma tak wielki sens. Do wykonywania dowolnej pozycji zaangażowana jest większość mięśni – ćwiczony jest cały łańcuch mięśniowy, a taką właśnie funkcjonalną jednostką jest nasze ciało. Nie jest istotne, ile można wycisnąć na klatę, leżąc na ławce, lecz…

  • Życie

    Od małego byłem ćpunem – o nałogach

    Matka zawsze się dziwiła, dlaczego to robię. Ja się nie zastanawiałem. Po prostu parzyłem herbatę, pozwalałem, żeby bardzo długo naciągała, a po wyjęciu torebki przykładałem ją do ust i wysysałem esencję. Piłem bardzo dużo herbaty. Wtedy ani ja, ani matka nie wiedzieliśmy, że po prostu stawałem się małym ćpunem. Miałem może z dziesięć lat. Jedne dzieciaki kompulsywnie wpierdalają czekoladę, inne Big Milki, a ja byłem nieco cwańszy, bardziej wyrafinowany, i wolałem od razu uderzyć w narkotyki. To zabawne, bo zastanawiałem się nad używkami i tym, kto po jakie sięga, już w wieku szesnastu lat. Wtedy zacząłem palić trawę i pierwszy raz się schlałem. Myślałem nad tym, dlaczego niektórzy ludzie tyle…

  • Życie

    Radość i spełnienie – droga, która prowadzi do wewnątrz

    Całe twoje życie jest konstrukcją, którą postrzegasz. W zależności od tego, jak ją postrzegasz, tak bardzo jesteś z niego zadowolona lub nie. Oczywiście czynniki zewnętrzne – twoja praca, sukces, status finansowy, relacje przyjacielskie i romantyczne – mają znaczenie, ale to znaczenie jest relatywne, bo to ty je określasz. Zastanawiałaś się kiedyś, jak jest to możliwe, że stara zgarbiona babuszka siedząca na ławce w jakiejś wsi niedaleko twojego miasta ma spojrzenie przemawiające spokojem i szczęściem? Możesz je podziwiać, ale nie potrafisz się na nie zdobyć. Wokół niej siedzi parę kotów, ona codziennie je karmi, w domu ma kaflowy piec do którego w zimę musi tachać wiadra z węglem z piwnicy. I…

  • Życie

    Pozorny paradoks – sinusoida życia, która jest linią prostą, czyli dlaczego chujowe momenty w życiu są ważniejsze niż te piękne

    „Gdy dosięga mnie ciężki czas, Matka Boska do mnie przychodzi, ze słowami pradawnej mądrości, pozwól temu trwać…” – tak się zaczyna Let it be Beatlesów. To, co zauważyłem, poznając ten byt – życie – jest niesamowicie dziwne. Wręcz karkołomne, jeżeli odnosić to do kwestii umysłu – rozumienia – bo zakłada kompletne oddanie kontroli. Koleje losu przypominają sinusoidę. Ta ma górne i dolne wychylenia. Zmiana bodźców jest podstawą odczuwania. Gdyby egzystencja przepełniona była jedynie radością,  szybko zamieniłaby się w ból. Żeby odczuwać, potrzebujemy jednego i drugiego – inaczej lekkość bytu stałaby się nieznośna. Ale tak często czuję, że to jego ciężar jest nieznośny. Radość wydaje się umykać sama, spierdala jak pojebana.…

  • Życie

    Joga – część 2/3 – style jogi

    Trenować zaczynałem od hathajogi wg Iyengara. Jest to forma statyczna, dzięki której można nauczyć się wszystkich podstawowych pozycji – asan. Właśnie od tej formy jogi należy rozpocząć, gdyż na początku najważniejsze jest wyrobienie sobie właściwych nawyków, zrozumienie każdej asany oraz rozciągnięcie i wzmocnienie mięśni w podstawowym zakresie, a także nauka oddychania. Niektórym wydaje się to łatwe i nudne, ale nie jest to prawdą. Znam wielu ludzi, którzy podejmują różne formy ruchu, a biorąc udział w podstawowym treningu jogi, nie byli w stanie wykonać najprostszych pozycji. Zakwasy mieli przez kilka kolejnych dni. Gdy właściwie rozumie się jeden z podstawowych celów jogi – ćwiczenie uważności i uspokojenie umysłu – to trening nigdy…

  • Życie

    Joga – część 3/3 – modyfikacje treningu

    Do mojej praktyki jogi wprowadziłem nieco zmian, które zaczerpnąłem z fizjoterapii i bioenergetki Alexandra Lowena, znacznie zwiększając efekty ćwiczeń. Rozciąganie postizometryczne jest techniką fizjoterapeutyczną przyspieszającą i ułatwiającą rozciąganie mięśni – dlatego staje się ono również przyjemniejsze. Technika polega na rozciągnięciu mięśni do granicy lekkiego oporu, następnie świadomym napięciu ćwiczonej grupy mięśniowej i ponownym jej rozciągnięciu. Zakres rozciągnięcia zwiększa się prawie bezwysiłkowo, a efekty widać od razu. Jak to się odbywa? We wstępnie rozciągniętym mięśniu poprzez napięcie w fazie rozciągnięcia występuje mobilizacja kolejnych jego części – tych, które nie były zaangażowane w pierwszej fazie rozciągania. Przy wykonywaniu danej pozycji należy poczuć, które mięśnie są rozciągane, a następnie świadomie je napiąć –…