• Związki,  Życie

    Dlaczego – ty i ja – nigdy nie odnajdziemy szczęścia w tym, o czym marzymy

    Przypomnij sobie jak poszedłeś do pierwszej klasy podstawówki. Wszyscy ci wmawiali, że będzie wspaniale. I masz się starać, żeby przejść do drugiej klasy. Czekałeś na to, na to co się wydarzy i marzyłeś o tym. W zasadzie to marzyłeś nie o zakończeniu pierwszej klasy, ani o początku drugiej, tylko o tym, że w drugiej klasie będzie wspaniale. Ale tak się nie stało. A nawet jeżeli było wspaniale, to tylko przez chwilę. Potem przyszło gimnazjum, liceum i za każdym razem czekałeś i czekałeś, i już się wydawało, że to znajdziesz – to coś, czego wszyscy szukamy. To magiczne coś, które uczyni nas szczęśliwymi. Za każdym razem miało być tuż za rogiem,…

  • Życie

    Opowieść o niebieskim chłopcu i czarnym słoniu

    W Lemurii, od kiedy pamięć sięga żyli ludzie i zwierzęta – tylko mali chłopcy i stare słonie, żyli razem, od zawsze. Wszystkie słonie były białe, a chłopcy czarni, bo tam istniały tylko te dwa kolory. Chłopcy rodzili się i pozostawali mali, a słonie stare. Zadaniem każdego słonia było nosić swojego chłopca i obdarowywać go starą mądrością, której słonie miały aż nadto – od tysiącleci. Lemuria w ogóle była bardzo starym miejscem, tak starym, że nawet słonie nie wiedziały jak bardzo – i jakby poza czasem, bo żaden słoń i żaden chłopiec się nad tym nie zastanawiał. Nawet nie wiedzieli, że coś takiego jak „stary”, czy „młody” istnieje. Po prostu rodzili…

  • Życie

    Szukanie szczęścia = podróż po Amsterdamie z mapą Florencji

    Nie można odnaleźć czegoś, czego się nie zna, szukając. Można na to natrafić, znaleźć to, ale tylko wtedy, gdy przestaje się szukać. Jeżeli w życiu jest źle, a chce się szukać szczęścia, to odnajdzie się tylko znany już negatywizm – w innej formie. Dlaczego tak jest? Bo sam proces szukania implikuje powielanie schematu. Szukać możemy tylko wtedy, gdy wiemy, czego szukamy. Ale jeżeli nie mamy w sobie poczucia spełnienia, to nie znajdziemy go, szukając. Chcąc czegoś nowego, musimy się otworzyć na nowe. W każdym innym przypadku odnajdujemy to samo albo niczego nie odnajdujemy. To jest tak, jakby ktoś zwiedzał Florencję z mapą. Poznał już dobrze to miasto i przestało mu…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    RAGAZZO MALATO PROM – co czuję wewnątrz i co dzieje się dookoła mnie po premierze

    W piątek 22/11/19 miał miejsce RAGAZZO MALATO PROM – premiera moich dwóch książek. Impreza była przepiękna – nie tylko ze względu na swoje rozmiary. Ilość pozytywnej energii, którą dzielili się ludzie zdumiała nawet mnie. Były tam osoby w wieku lat dwudziestu i siedemdziesięciolatkowie. Tańczyli wszyscy – wśród nich znani prawnicy, kucharze, studenci, lekarze i bezrobotni – wielu znałem, ale dziesiątki twarzy były dla mnie (na początku imprezy) zupełnie obce. Części z nich miałem przyjemność spojrzeć głębiej w oczy, poznać i posłuchać. Chłopak z szatni powiedział, że przewinęło się przez nią ponad 300 osób, w co do dziś nie mogę uwierzyć. Ilość pracy włożonej przeze mnie i przez moich bliskich, którzy…

  • Życie

    RAGAZZO MALATO PROM – dziś premiera. I podziękowania.

    W całym projekcie „Ragazzo malato” bierze udział ponad dwadzieścia pięć osób. To, czego dokonali jest czymś niewiarygodnym – nie tylko ich zaangażowanie w rzeczywistości zewnętrznej, ale przede wszystkim to, jak dzielili się swoim sercem. Miłość – akceptacja tego, co jest, wewnątrz i na zewnątrz nas – nie tylko płynie, ale też pociąga za sobą i prowadzi.   RAGAZZO MALATO PROM 22/11/19 P R E M I E R A   Za tę przepiękną podróż moim bliskim, którzy biorą w niej udział – dziękuję. Płyniemy razem – Wy wszyscy, którzy czytacie. A wśród Was są moi przyjaciele, szczególnie zaangażowani w projekt:   Maja Kupiec – szata graficzna oprawy „Ragazzo malato” i…

  • Życie

    Ruszyła przedpremierowa sprzedaż „Ragazzo malato” i „Marysi na biegunach”

    Premiera – RAGAZZO MALATO PROM – odbędzie się 22/11/19 w Szczecińskim Inkubatorze Kultury. Dziś zaczyna się przedpremierowa sprzedaż Marysi na biegunach i Ragazzo malato (RM). Przygotowałem dla Was kolekcjonerskie egzemplarze.   Opisy książek i ich fragmenty można przeczytać tutaj: Ragazzo malato, Marysia na biegunach. Recenzje, które tam znajdziecie napisane są przez moich przyjaciół – niektórzy z nich są bohaterami RM. Pięć lat temu mi zaufali  – gdy książki wyglądały jeszcze w ten sposób: Czytali – najpierw luźne, jednostronnie zadrukowane kartki, a potem zbindowane wersje RM i Marysi. Utwierdzili mnie w tym, o czym byłem przekonany od pierwszego akapitu RM – że powinienem pisać dalej. Dzięki ich zaufaniu moje – a w…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Początek, czyli jak lekarz zaczął robić to, co kocha, i stał się pisarzem

    Ragazzo malato (RM) – moja pierwsza powieść autobiograficzna – narodziła się z upadku. Miałem koszmarne dzieciństwo, dlatego tak bardzo w życiu cierpiałem. Nie otrzymałem bezwarunkowej miłości, nie nauczyłem się jej, dlatego musiałem szukać. Trzydzieści lat mojego życia pokazuje to bardzo dobitnie. Terror psychiczny w domu był obecny od samego początku. Ojciec tresował mnie jak cyrkowe zwierzę, żebym stał się kimś. Nigdy nie dał mi poczucia, że coś znaczę, nigdy nie okazał prawdziwego zrozumienia. Skrzywdził mnie, ale nie był temu winien – sam kiedyś został skrzywdzony. Zabrał mi całe poczucie własnej wartości, całą miłość do siebie samego. Jak się nie ma miłości do siebie, to zaczyna się jej szukać, bo bez…

  • Najpopularniejsze wpisy,  Życie

    Joga – część 1/3 – forma ruchu która ma sens

    Dwanaście lat życia poświęciłem ortopedii, przede wszystkim mojej ogromnej fascynacji w tej dziedzinie – biomechanice. Z tego punktu widzenia – i nie tylko – joga ma największe znaczenie w treningu ciała. Jest systemem, który daje szansę na rozwój każdemu, nawet ludziom starszym i schorowanym. „Co pozwala  na trenowanie z obciążeniami, gdy nie jesteś w stanie opanować ciężaru własnego ciała – tego, który towarzyszy ci każdego dnia?”. To pytanie jest odpowiedzią, dlaczego joga ma tak wielki sens. Do wykonywania dowolnej pozycji zaangażowana jest większość mięśni – ćwiczony jest cały łańcuch mięśniowy, a taką właśnie funkcjonalną jednostką jest nasze ciało. Nie jest istotne, ile można wycisnąć na klatę, leżąc na ławce, lecz…

  • Życie

    Od małego byłem ćpunem – o nałogach

    Matka zawsze się dziwiła, dlaczego to robię. Ja się nie zastanawiałem. Po prostu parzyłem herbatę, pozwalałem, żeby bardzo długo naciągała, a po wyjęciu torebki przykładałem ją do ust i wysysałem esencję. Piłem bardzo dużo herbaty. Wtedy ani ja, ani matka nie wiedzieliśmy, że po prostu stawałem się małym ćpunem. Miałem może z dziesięć lat. Jedne dzieciaki kompulsywnie wpierdalają czekoladę, inne Big Milki, a ja byłem nieco cwańszy, bardziej wyrafinowany, i wolałem od razu uderzyć w narkotyki. To zabawne, bo zastanawiałem się nad używkami i tym, kto po jakie sięga, już w wieku szesnastu lat. Wtedy zacząłem palić trawę i pierwszy raz się schlałem. Myślałem nad tym, dlaczego niektórzy ludzie tyle…

  • Życie

    Radość i spełnienie – droga, która prowadzi do wewnątrz

    Całe twoje życie jest konstrukcją, którą postrzegasz. W zależności od tego, jak ją postrzegasz, tak bardzo jesteś z niego zadowolona lub nie. Oczywiście czynniki zewnętrzne – twoja praca, sukces, status finansowy, relacje przyjacielskie i romantyczne – mają znaczenie, ale to znaczenie jest relatywne, bo to ty je określasz. Zastanawiałaś się kiedyś, jak jest to możliwe, że stara zgarbiona babuszka siedząca na ławce w jakiejś wsi niedaleko twojego miasta ma spojrzenie przemawiające spokojem i szczęściem? Możesz je podziwiać, ale nie potrafisz się na nie zdobyć. Wokół niej siedzi parę kotów, ona codziennie je karmi, w domu ma kaflowy piec do którego w zimę musi tachać wiadra z węglem z piwnicy. I…